czwartek, 9 marca 2017

Marzenia są dla ludzi

Znowu wybucham płaczę,
kieruję się do łazienki.
Chciałabym umrzeć,
zakończyć swoje męki.
Opieram się o zimną posadzkę,
twarz ochlapuję zimną wodą.
Patrzę do lustra,
jestem tylko przeszkodą.
Uderzam w nie mocno,
czymś ciężkim i twardym.
Już postanowiłam,
zamykam wszystkie karty.
Siadam na podłodze
z kafelki podnoszę bilet do nieba.
Patrzę w swoje odbicie,
tego wszystkim potrzeba.
Czarne łzy spływają,
makijaż rozmazany.
To jest to na co czekali
dla mnie stan wyczekany.
W końcu się udało,
w końcu to zrobiłam.
Przecięłam sobie żyłę,
swe istnienie zakończyłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz