czwartek, 13 kwietnia 2017

Dużo się działo...

 Hej...
Dawno mnie nie było. Sporo się wydarzyło od ostatniego posta. Wyjeżdżam z psychiatryka. Może to dobrze może i źle. Nie wiem co mam o tym sądzić. Psychicznie wysiadam. Ludzie mnie nienawidzą za coś czego nie zrobiłam. Nawet chłopak nie ma do mnie zaufania i mam wrażenie że on przesiąkł tymi kłamstwami i tylko udaje że mu zależy. Co noc płaczę. Co noc mam koszmary. Nie mam czym się okaleczyć. To znaczy mam ale jak to zrobie to za mocno. A nie chcę zostawić dzieciaków. Jestem sama z tym wszystkim. Mówię prawdę a mam wrażenie że mnoje słowa rozływają się w powietrzu. Mam nadzieję że dzisiaj się sytuacja wyjaśni. Gdybym zrobiła coś złęgo to powiedziałabym. No bo logicznie przecież wyjeżdżam i nie miało by to sensu. Ale chce żeby ludzie wiedzieli jaka była prawda. Jestem w jeszcze gorszej sytuacji psychicznej niż byłam przez głupie intrygi ludzi którym przeszkadzam. I jestem z tym sama. Wiem popęłni łam wiele błędów i żałuję. Żałuuję że zniszczyłam że zraniłąm. Że tak jak mówi większość jestem głupią szmatą. Chciałabym otrworzyć nowy rozdział. Tak jak w piosence która cały czas gra mi w głowie. "To zupełnie nowy rozdział, zobacz co mi los dał, nie mam na to wpływu jakie tobie karty rozdał, wiem co teraz można i kto naprawdę głos ma". Będę walczyć. Będę walczyćo nowy rozdział dla siebie, dla dzieci i dla swojej pasji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz